Kategoria: Sprawa Rity

Niby najgorzej, ale lepiej nie będzie

Niby najgorzej, ale lepiej nie będzie

Dwójka przegranych wygrywa

Ring” to najnowsza propozycja czytelnicza od Anny Wolf, w której autorka zabiera nas w świat krwawego sportu, złamanych serc i hiobowych wieści. Takich, które wydają się niemożliwe do udźwignięcia dla dwóch osób. Testowani na wytrzymałość są Carter i Alice, oboje mają problemy w związkach, pracy, a w dodatku to, o czym marzyli, zostało im zabrane w przeciągu kilku godzin. Nie poddają się, bo jakimś zbiegiem okoliczności ratują się nawzajem.

Carter jest skupiony na zawodach bokserskich, które może wygrać. Jeśli tak się stanie, to wreszcie otrzyma kontrakt, o jakim marzy. Pracy nad sobą poświęca teraz zdecydowanie więcej czasu, od kiedy jego długoletnia partnerka go zostawiła. Nie raczyła do końca wytłumaczyć, co się stało, po prostu z dnia na dzień przestała go kochać. Bohater nie rozumie, jak można tak nagle zmienić swoje uczucia, ale stara się nie rozpraszać, chociaż jego serce jest pocięte na kawałki. W drodze na wielką walkę jest świadkiem wypadku samochodowego. Rusza, by pomóc poszkodowanej, której mimo okoliczności, uroda po prostu zniewala. Nie ma czasu, by z nią zostać, zostawia tylko swoje dane ratownikom i spieszy na walkę. Podczas niej zostaje nagle postrzelony. Los sprawi, że trafi do tego samego szpitala, do którego przewieziono kobietę o zielonych oczach.

To może jeszcze raz?

Alice właśnie wyprowadziła się od swojego niewiernego chłopaka. Złapała go na gorącym uczynku, w dodatku w dniu, w którym miała mu powiedzieć, że będą mieli razem dziecko. O dziecku wspomniała w wielkiej awanturze, ale jego ostry sprzeciw tylko utwierdził ją w przekonaniu, że nie chce mieć z tym człowiekiem nic do czynienia. Spakowała się w trymiga, zdecydowała, że zostanie u swojego brata, dopiero wtedy na spokojnie pomyśli, co dalej. W drodze do jego mieszkania ulegnie wypadkowi, straci panowanie nad pojazdem. Praktycznie nic z tego zdarzenia nie pamięta, poza niesamowicie przystojnym mężczyzną, który trzymał ją na rękach.

Alice i Carter mają ze sobą wiele wspólnego, ale oboje kierują się ostrożnością i nie chcą za szybko dawać uczuciom prawa głosu. Sytuacja komplikuje się, ponieważ nie jest wiadomym, czy Carter kiedykolwiek będzie mógł wrócić do sportu. Alice chce zachować dziecko, więc człowiek, z którym się zwiąże musi je wychowywać jak własne. Oboje mają dużo do przemyślenia. Wiadomo, że chcieliby zaryzykować, ale się boją. W dodatku pojawi się jeszcze ktoś, kto umiejętnie będzie im mieszał szyki.